Żeby dobrze się bawić wcale nie trzeba drogich i kolorowych zabawek. Promyczki swoją aktywnością udowodniły tę tezę doskonale. Pewnej zimowej środy dzieci pomogły Pani wyciągnąć z worka niezwykłą, a jakże zwyczajną folie malarską.
Tym razem nie miała ona służyć do ochrony mebli przed remontem, ale jej zadaniem było wzbudzać radość i uśmiech przedszkolaków. Dzieci falowały folią, szeleściły nią, wizualizowały sztorm na morzu i zamieć śnieżną. Wszystkie te czynności wywoływały u Promyczków ogromne podekscytowanie. Mamy w planach jeszcze wiele równie ciekawych zabaw.


